Wklej do 25 adresów
Każdy adres jest pobierany raz, analizowany w Twojej przeglądarce i dopisywany do tabel poniżej, gdy tylko się skończy.
Gotowe do uruchomienia.
Jeden wiersz na adres. CSV zawiera wszystkie kolumny, łącznie ze wszystkimi tagami Open Graph i Twitter.
0 wierszyWszystkie nagłówki h1–h6 w kolejności z kodu. Poziom i kolejność razem pokazują strukturę, którą widzi robot.
0 wierszy20 najczęstszych słów na stronie po odrzuceniu słów pospolitych. Udział liczony względem całkowitej liczby słów na stronie.
0 wierszyKażdy odnośnik z atrybutem href, oznaczony jako wewnętrzny albo zewnętrzny, razem z tekstem kotwicy.
0 wierszyJeden wiersz na obraz. Brak atrybutu alt i pusty atrybut alt to dwie różne rzeczy, więc mają osobne kolumny.
0 wierszyBloki danych strukturalnych: typy JSON-LD, mikrodanych i RDFa. Blok, którego nie da się sparsować, jest zgłaszany, a nie ukrywany.
0 wierszyWszystko, co poszło nie tak. Pusta tabela w tym miejscu to wynik, o który chodzi.
0 wierszyCztery kroki, jeden z nich po stronie serwera
Wolimy wyjaśnić ten jeden krok po stronie serwera, niż udawać, że go nie ma.
-
Wpisujesz adresy
Podczas pisania nic nigdzie nie jest wysyłane. Lista jest czyszczona, odfiltrowana z duplikatów i przycinana do 25 pozycji w Twojej przeglądarce.
-
Przekaźnik pobiera HTML
Przeglądarki nie pozwalają pobierać stron z innych domen. Mały Cloudflare Worker w naszej domenie wysyła po jednym zapytaniu na stronę i zwraca HTML. Nic nie zapisuje i nic nie loguje.
-
Twoja przeglądarka wykonuje pracę
Parsowanie, liczenie, klasyfikowanie — wszystko dzieje się na Twoim komputerze.
-
Eksportujesz, co potrzebne
Każda tabela pobiera się jako osobny CSV, generowany w przeglądarce. Wszystkie mają wspólną kolumnę
url, więc łączą się bez problemu w arkuszu.
Siedem tabel. Zero punktów na sto.
Każde inne darmowe narzędzie podaje Ci liczbę, którą samo wymyśliło. Tutaj dostajesz wiersze, z których taka liczba by powstała, i sam decydujesz, co znaczą.
-
01
Strony
Jeden wiersz na adres: status, tytuł i jego długość, meta opis, canonical, dyrektywa robots, język, viewport, liczba nagłówków, liczba słów, liczba linków i obrazów, wszystkie tagi Open Graph i Twitter oraz znalezione typy danych strukturalnych. 51 kolumn w eksporcie.
-
02
Nagłówki
Każdy nagłówek od h1 do h6 w kolejności z kodu, z poziomem, pozycją i długością w znakach. To tutaj widać zepsutą strukturę: cztery h1 albo h3 bez h2 nad nim.
-
03
Słowa
20 najczęściej powtarzanych słów na każdej stronie, z liczbą wystąpień i udziałem w całości. Przydatne do prostego pytania, które większość narzędzi omija: czy ta strona jest o tym, o czym myślisz, że jest?
-
04
Linki
Każdy odnośnik na stronie, podzielony na wewnętrzne i zewnętrzne, z tekstem kotwicy, wartością
reli informacją, czy jest nofollow. Puste kotwice i linki „kliknij tutaj” wychodzą właśnie tutaj. -
05
Obrazy
Każdy obraz ze źródłem, tekstem alternatywnym i informacją, czy atrybut alt jest całkiem nieobecny, czy celowo pusty. To dwa różne problemy i mają dwie różne kolumny.
-
06
Dane strukturalne
Typy JSON-LD, mikrodanych i RDFa, jeden wiersz na blok, z surowym JSON-em w eksporcie. Blok, który jest, ale jest wadliwy, zostaje oznaczony, a nie pominięty — zepsute dane strukturalne to też wynik.
-
07
Błędy
Każda awaria: timeouty, 404, przekierowania donikąd, strony zbyt duże, JSON-LD, którego nie da się sparsować. Nic nie znika po cichu.
Czego to narzędzie nie robi
Każde z tych ograniczeń jest prawdziwe. To nie jest zapowiedź wersji płatnej — płatnej wersji tego narzędzia nie ma.
-
Nie wykonuje JavaScriptu
Tylko statyczny HTML, dokładnie taki, jaki przychodzi z serwera. Jeśli Twoja strona rysuje treść po stronie klienta, tabele będą niepokojąco puste. To samo w sobie jest informacją, ale nie jest wyrokiem na Twoją stronę.
-
Nie znajduje podstron
Pobiera adresy, które wpiszesz, i nic poza nimi. Nie czyta sitemapy, nie chodzi po linkach, nie schodzi w głąb. Strony osierocone pozostaną niewidoczne.
-
Nie wystawia ocen
Żadnych punktów na sto, żadnych ocen literowych, żadnych zielonych i czerwonych światełek. Takie liczby są wymyślone, a wymyślenie jednej tutaj obniżyłoby wiarygodność surowych danych.
-
Nie sprawdza pozycji, linków zwrotnych ani liczby wyszukiwań
Te dane siedzą w zewnętrznych API, z którymi to narzędzie nie ma połączenia. Wszystko tutaj pochodzi z samej strony.
-
Liczba słów jest przybliżona
Nawigacja, nagłówek i stopka są usuwane tam, gdzie są tak oznaczone w kodzie. Na stronach, które nie używają tych elementów, wspólne elementy szablonu zawyżą wynik.
-
Długość tytułu liczona w znakach, nie w pikselach
Wyszukiwarki ucinają tytuły na podstawie szerokości renderowanej, nie liczby znaków. Ta liczba jest przydatnym przybliżeniem i niczym więcej.
Co dzieje się z adresami, które wpisujesz
Adres trafia do naszego przekaźnika i nigdzie indziej
Żeby pobrać stronę, jej adres musi dotrzeć do jakiegoś serwera. Nasz go przyjmuje, wysyła jedno zapytanie i zwraca HTML. Nie zapisuje niczego do bazy, do logów ani do narzędzia analitycznego.
Treść strony nie opuszcza Twojej przeglądarki
HTML wraca na Twój komputer i tam jest analizowany. Tytuły, nagłówki, liczba słów, linki, obrazy i dane strukturalne powstają lokalnie. Nic z tego nigdzie nie jest wysyłane.
Bez ciasteczek, bez analityki, bez konta
Ta strona nie ustawia ciasteczek i nic nie zapisuje w Twojej przeglądarce. Nie ma na niej skryptu śledzącego ani rejestracji. Zamkniesz kartę i wyniki znikają — pobierz najpierw pliki CSV, jeśli chcesz je zachować.
Pliki CSV powstają na Twoim komputerze
Każdy eksport jest składany w przeglądarce i trafia prosto do folderu pobranych. Żaden plik nie jest generowany ani przechowywany na serwerze.
Jeden wyjątek, powiedziany wprost
Ta strona ładuje krój pisma z Google Fonts, więc Google widzi Twój adres IP — tak samo jak na każdej innej stronie, która robi to samo. Jeśli to dla Ciebie istotne, narzędzie działa bez zarzutu z zablokowanym fontem.
Rozsądne pytania
Po co w ogóle potrzebny jest serwer?
Zabezpieczenia przeglądarki nie pozwalają stronie z jednej domeny czytać strony z innej. Nazywa się to polityką tego samego pochodzenia i żadna witryna nie może jej wyłączyć ze swojej strony. Narzędzie, które twierdzi, że czyta dowolne strony wyłącznie w przeglądarce, albo korzysta z cudzego przekaźnika, albo nie robi tego, co deklaruje.
Czy mogę sprawdzić stronę, której nie jestem właścicielem?
Tak. Narzędzie czyta dokładnie to, co przeczytałaby przeglądarka każdego odwiedzającego, po jednej stronie naraz, z przerwą między zapytaniami. Zachowaj rozsądek — to narzędzie do obejrzenia kilkunastu stron, a nie do rozbierania czyjejś witryny na części.
Dlaczego tylko 25 adresów?
Bo działa w karcie przeglądarki. Powyżej tego robi się ciasno w pamięci, tabele zwalniają, a całość przestaje być uprzejma wobec serwera po drugiej stronie. Jeśli potrzebujesz setek stron, to inne zadanie i inne narzędzie.
Czy zadziała na stronie zbudowanej w React, Vue albo Next.js?
Tylko jeśli ta strona wysyła gotowy HTML. Strony renderowane po stronie serwera i generowane statycznie czytają się normalnie. Aplikacja jednostronicowa, która rysuje wszystko po załadowaniu, wróci tutaj prawie pusta — i ta pustka też jest warta zobaczenia, bo robot, który nie renderuje, zobaczy coś bardzo podobnego.
Dlaczego liczba słów różni się od wyniku innego narzędzia?
Każde narzędzie inaczej wyznacza granicę między treścią a elementami szablonu i żadne nie jest w błędzie. Nasze usuwa nav, header, footer, script i style, a gdy strona ma element main, liczy z jego wnętrza. Porównuj stronę z nią samą w czasie, a nie z liczbą z innego narzędzia.
Jest za darmo i bez konta. Gdzie jest haczyk?
Nie ma wersji wyższej, nie ma kredytów i nie zbieramy adresów e-mail, więc nie ma czym haczyć. Sprzedajemy audyty SEO po cenach podanych na stronie, a darmowe narzędzie to rozsądny sposób, żeby trafili na nas ludzie, którzy kiedyś takiego audytu mogą potrzebować. Większość osób, które z niego skorzystają, nigdy niczego nie kupi i to jest w porządku.
Czy to zastępuje audyt SEO?
Nie i nie ma zastępować. To narzędzie mówi, co jest na Twoich stronach. Audyt mówi, co z tego jest problemem, dlaczego i co z tym zrobić — a to wymaga oceny, nie ekstrakcji. Jeśli te tabele Ci wystarczą, korzystaj z nich i niczego nie kupuj.
Audyt to ta część z oceną
To narzędzie wykonuje etap zbierania danych z audytu Illucrum. Sam audyt to przegląd 52 punktów: SEO techniczne, on-page, słowa kluczowe, linki zwrotne, konkurencja, SEO lokalne i widoczność w AI, spisany w raport, który możesz wdrożyć sam, przekazać swojemu programiście albo oddać komukolwiek zechcesz. Ceny są podane na stronie.
Inne rzeczy, które sprawdza to samo narzędzie: Meta tagi, Nagłówki, Tekst alternatywny, Licznik słów, Tagi canonical, Open Graph, Schema